Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą obyczajówka

Recenzja: "Matylda" - Karolina Wójciak

Premiera: 29.01.2018 "- Mogę cię o coś zapytać? - wypaliłam, zatrzymując jego dłoń. Chwyciłam go za nadgarstek. Spojrzał na mnie z uśmiechem i skinął głową.  - Chciałbyś ze mną być? Tak wiesz... w związku. Spoważniał, ale się nie odezwał. - Nie sądziłam, że to pytanie jest takie trudne. Wydawało mi się, że albo się jest zainteresowanym, albo nie i już. Kostek jak w zwolnionym tempie zakręcił tubkę i położył ją na stoliczku obok łóżka. Przyciągnął sobie krzesło i usiadł na nim.  - Nie stanowilibyśmy dobrej pary - powiedział oschle. - To po co to robisz? - zapytałam. - Ani Kamil, ani Luiza nie sprawdzali, jak śpię, nie zaoferowali mi namaszczenia. - Zaśmiałam się, wymawiając ostatnie słowo. - Nie wiem. Może nie mam nic lepszego do roboty. - Naprawdę? Tylko tyle?" - fragment powieści. Karolina Wójciak dosłownie rozłożyła mnie na łopatki swoją pierwszą powieścią "Tożsamość nieznana, NN", ponieważ zawarta w niej idealna proporcja sensacji i love s...

Recenzja: "Wszystkie pory uczuć - Wiosna" - Magdalena Majcher

Premiera: 14.03.2018 Z twórczością Magdaleny Majcher - mieszkającej w Katowicach śląskiej pisarki - miałam okazję zapoznać się po raz pierwszy przy okazji książki "W cieniu tamtych dni" mocno osadzonej w czasach II Wojny Światowej i mogę powiedzieć, że było to spotkanie bardzo udane (moja recenzja tutaj ). Jednak autorka znana jest głównie ze swoich powieści obyczajowych, w których porusza trudne tematy społeczne, wplątując swoje bohaterki w skomplikowane psychologicznie sytuacje. Powieść "Wszystkie pory uczuć - Wiosna" to historia fundująca czytelnikom emocjonalny rollercoaster, ponieważ wraz z główną bohaterką, Eweliną Werner, podążamy wyboistą ścieżką wiodącą do upragnionego macierzyństwa. Ewelina jest przykładem osoby, której niemożność posiadania dziecka odbiera poczucie własnej wartości i kobiecości. Do siebie samej kieruje bolesne epitety "jałowa" czy "bezwartościowa", jednak kiedy na jej drodze staje kandydat na drugiego męża, racjon...

Recenzja: "Żmijowisko" - Wojciech Chmielarz

Premiera: 9.05.2018 "Żmijowisko" to samodzielna powieść Wojciecha Chmielarza, niebędąca częścią żadnej kryminalnej serii, z których jest znany. Tytuł frapujący, mnie przywodzący na myśl głowę znanej z mitologii greckiej gorgony, Meduzy, której głowę "zdobiły" splątane węże, a jej wzrok zamieniał w kamień. Nie da się ukryć, że fabuła powieści, jak również jej przesłanie, są splątane niczym kłębowisko węży, a jej finał wprawia w dokumentne osłupienie. Z początku mamy spokój, las, sielskie gospodarstwo agroturystyczne o nazwie "Żmijowisko". Jednak ta sprzyjająca urlopowemu wypoczynkowi atmosfera tylko z pozoru jest niczym niezmącona. Bo to właśnie w tym miejscu, rok wcześniej, zaginęła piętnastoletnia dziewczyna - Adrianna Dusza. Przepadła jak kamień w wodę, a jej rodzice - Arek i Kamila - uciekali się do wszystkich metod, które mogłyby w jakikolwiek sposób naprowadzić ich na ślad dziecka. Niestety ich starania nie przyniosły żadnych rezultatów, a...

Recenzja przedpremierowa: "Tylko oddech" - Magdalena Knedler

Premiera: 27.08.2018 Nina wie, że ich podróż dopiero się zaczyna, ale ma wrażenie, że to moment, w którym wszystko ustaje. Świat zwalnia, przestaje się obracać, ludzie przerywają swoje czynności, zwierzęta wyhamowują bieg, wszystko po prostu ustaje. I z ciekawością czeka, co będzie dalej. Zostaje tylko oddech. Znacie takie uczucie, kiedy przepełnia was niczym nieograniczona beztroska, napełniająca płuca świeżym powietrzem? To takie specyficzne uczucie, kiedy odnosisz wrażenie, że chodzisz dziesięć centymetrów ponad chodnikiem. W takich chwilach, rzadkich, ale zdarzających się, towarzyszy człowiekowi nieodparte przekonanie, że problemy nie istnieją, że ze wszystkim sobie poradzi. Mnie dopada takie uczucie, kiedy stoję na plaży i wpatruję się w bezkres morza albo oceanu. Oddech wydaje mi się wtedy niczym niezmącony, lekki i ożywczy. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy klatka piersiowa jest ściśnięta niewidzialnym imadłem i tylko oddech pozwala przeżyć, czy może bardziej przewege...

Recenzja: "Sekret listu" - Lucinda Riley

Premiera: 23.05.2018 – Sprawa jest dość poufna i musisz zrozumieć, że mówiąc ci o tym, dopuszczamy cię do spraw ściśle tajnych. Wygląda na to, że twój dziadek był niezłym donżuanem i miał romans z pewną dość znaną damą. Pisała do niego gorące listy. Twój dziadek zwrócił je wiele lat temu, oprócz jednego. Obiecał, że ten ostatni, najbardziej kompromitujący list po jego śmierci wróci do rodziny damy. Sądziliśmy, że go odzyskaliśmy. – Simpson napił się whisky. – Okazało się jednak, że zwrócono niewłaściwy list. „Ludzie listy piszą, zwykłe, polecone…” – kojarzycie ten utwór „Czerwonych Gitar” sprzed wielu lat? Mnie od razu nasunął się w kontekście najnowszej powieści Lucindy Riley, przy czym fabuła „Sekretu listu” bynajmniej nie dotyczy listu poleconego, a tym bardziej zwykłego. Rzecz bowiem tyczy się listu miłosnego, ekstremalnie poufnego, o treści zagrażającej brytyjskiej monarchii. Brzmi intrygująco, nieprawdaż? Kiedy w ręce młodej dziennikarki Joanny Hasla...

Recenzja przedpremierowa: "Twarz Grety di Biase" - Magdalena Knedler

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA Premiera: 9.05.2018 (…) miał ochotę mówić o tej obsesji, o Grecie, o tym, że albo pokochał prawdziwą osobę, albo doskonale wykreowaną postać, albo własne złudzenia. Ale pokochał. Miłością, która prowokuje człowieka do największych poświęceń i popycha do najgorszych głupstw. Mógł przewidzieć, że jeśli ponownie kogoś pokocha, to właśnie taką miłością. Nie był już zdolny do odczuwania normalnych, wyważonych emocji. Popadał w skrajności, w niczym nie potrafił znaleźć równowagi. Jeśli się czegoś bał, to całym sobą. I jeśli coś kochał, to również bezkompromisowo. Jak obrazy. Jak listy od Grety i jej twarz na płótnie. Najnowszą propozycję jednej z moich ulubionych polskich pisarek literatury wysokich lotów Magdaleny Knedler pt. „Twarz Grety di Biase” określiłam mianem książki o miłości do sztuki i sztuce miłości. To dopracowany w każdym calu, bogaty w artystyczne detale dramat psychologiczny o ogromnej wartości literackiej, jak również bardzo intymnym c...

Recenzja: "Historia Adeli" - Magdalena Knedler

(…) można powiedzieć, że ta filiżanka uosabiała jej życie. Pęknięte na pół. Przed i po. Dwa idealne, regularne odłamki, którym nie można zarzucić nic ponad to, że nie stanowią całości. I które dzieli jedno zdarzenie. Premiera: 25.10.2017 Mówią, że co nas nie zabije, to nas wzmocni. Tak mówią… Ale jak wzmacniać ma człowieka coś, co doprowadza do rozpadu świata, w którym dotąd żył? Jeśli wzmocnienie ma polegać na wypracowaniu mechanizmów radzenia sobie z wszechogarniającym smutkiem i poczuciem winy, to ja za taki proceder dziękuję i wolę uznać, że człowiek ma w sobie raczej siłę przystosowania się do danej sytuacji, ale niekoniecznie do łatwego pogodzenia się z nią. Trzydziestoczteroletnia Adela Henert – główna bohaterka obyczajowej powieści Magdaleny Knedler pt. „Historia Adeli” – wyznaje według mnie podobną życiową filozofię i stara się zaadaptować do nowych warunków po utracie w tragicznych okolicznościach ukochanego małżonka. Wydarzenie to stanowi wyrwę w jej życiu, kt...

Recenzja: "Historia złych uczynków" - Katarzyna Zyskowska

– Wiedziałaś. Boże, ty od początku wiedziałaś, kim jest Miłosz. – Nie od początku. Domyślałam się tylko. Krajewski… – I nic nie powiedziałaś? Jak mogłaś mi tego nie powiedzieć? – Dzisiaj mówię. – Dzisiaj na wszystko jest za późno. – Było za późno już w chwili, kiedy go poznałaś. Kiedy się przecięły wasze ścieżki. „Historia złych uczynków” to powieść - labirynt. Labirynt ludzkich losów, który prowadzi nieuchronnie do wyrównania rachunku krzywd. To piorunująca, przemyślana w każdym calu historia, w której dramat jednostki i popełnione przez nią błędy wpływają na kolejne pokolenie.  Miłość i śmierć idą w tej książce pod rękę, obserwowane z bliska przez złowrogą sowę, która w tym przypadku bynajmniej nie jest symbolem mądrości... Krew w piach wsiąka na jej kartach niejeden raz, uzmysławiając nam jak kruche jest życie i jak wątpliwe etycznie są często ludzkie zachowania, ukierunkowane świadomie i z pełną premedytacją na nieszczęście drugiego człowieka.  Katarzyn...

Recenzja: "Love line" - Nina Reichter

Premiera: 25.10.2017 – A więc co myślą PUA [Pick-up Artists]? – Prawdę. – To znaczy? Przekrzywił głowę, coś błysnęło mu w oczach. – Gdy PUA spojrzy na ciebie i intencjonalnie pomyśli „Chcę cię piep..yć”, gwarantuję ci, że poczujesz to w całym ciele. Wyprostowała się lekko, sięgnęła ręką do szyi, lecz w połowie drogi zaniechała tego gestu i położyła dłoń z powrotem na stół. Milczała.  – I jeżeli w myślach opowie ci wszystko, co chciałby z tobą robić, też to poczujesz. Wpatrywali się w siebie. O ułamek sekundy za długo. Na razie czuła dziwne drżenie, a to oznaczało, że jej profesjonalizm właśnie brał w łeb. Odwróciła w końcu wzrok. Wyszło jakoś nerwowo. Soczysty fragment przeczytaliście powyżej, czyż nie? W moim przekonaniu nie oddaje on całego klimatu najnowszej powieści Niny Reichter pt. „Love line”, ale jest papierkiem lakmusowym napięcia budowanego przez autorkę z zegarmistrzowską precyzją. Podczas lektury towarzyszyła mi nieznośna myśl, a raczej uczucie, że akcj...

Recenzja patronacka: "Głód miłości" - Natalia Nowak-Lewandowska

PREMIERA: 26.09.2017 Co tu się, do cholery, dzieje? Co w nią wstąpiło? Zachowuje się, jakby postradała zmysły, jak opętana czymś, czego nie jest w stanie sama kontrolować. Czyżby zapomniała, że jeszcze kilkanaście godzin temu była niczym zapalnik, gotowa w każdej chwili wybuchnąć? A teraz przychodzi, jakby nigdy nic, w środku nocy, choć nie dawała żadnych sygnałów, że tak widziałaby naszą znajomość. Myśli przebiegały przez głowę Dawida z zawrotną szybkością, w żaden sposób nie układając się w jakiekolwiek logiczne rozwiązanie, za to potęgując gniew. On – Dawid Paliszewski – łódzki adwokat, oddający się swojej pracy bez reszty. Ona – Marta Śliwińska – kobieta, która z Dawidem spotyka się po raz pierwszy w dość niesprzyjających okolicznościach, bo pod kołami jego samochodu. Kiedy ścieżki tych dwojga przecinają się na kartach najnowszej powieści Natalii Nowak-Lewandowskiej pt. „Głód miłości”, między kierującym się poczuciem odpowiedzialności za potrąconą kobietę Dawidem, ...