Dzisiaj mija rok odkąd "Klątwa przeznaczenia" pojawiła się na literackiej mapie Polski. Z tej okazji postanowiłam odświeżyć recenzję tej nieszablonowej powieści z gatunku "fantasy", skierowanej do dorosłych czytelników. – Mieczem tyś mym. Rażącym Promieniem cię zwą, boś niepokonaną klingą, zahartowaną w boju. Jedynie mej woli się podporządkujesz. Jedynie ma ręka dzierżyć cię może i pod twym naporem się nie ugnie. Moim myślom dajesz posłuchanie i me rozkazy wykonujesz. Dlatego nakazuję ci. Ulegnij. Poddaj się dłoniom, które rękojeść twą obejmują. Lekkim się stań niczym puch, a ciężaru swego zaniechaj. Niech niewiasta cię poprowadzi. Jej, jak mnie, bądź posłusznym. I choć krwawe rzemiosło ci nieobce, tym razem miast zabójcą mnie czynić, w rycerza mej wybranki mnie przemień! Tak jak kiedyś z zapartym tchem oglądałam zmagania bohaterów filmowej „Niekończącej się opowieści”, w której kraina Fantazji opierała się siłom zła i zanikającej mocy dziecięcej wyobraź...
Odmieniasz słowo "książka" przez wszystkie przypadki i czytasz wszystko, bez względu na gatunek? Lubisz zwięzłe recenzje? Witam w klubie i zapraszam do wspólnego dyskutowania o książkach. #CzytajiPozwólCzytaćInnym