Przejdź do głównej zawartości

Recenzja: "Sekret listu" - Lucinda Riley

Premiera: 23.05.2018
– Sprawa jest dość poufna i musisz zrozumieć, że mówiąc ci o tym, dopuszczamy cię do spraw ściśle tajnych. Wygląda na to, że twój dziadek był niezłym donżuanem i miał romans z pewną dość znaną damą. Pisała do niego gorące listy. Twój dziadek zwrócił je wiele lat temu, oprócz jednego. Obiecał, że ten ostatni, najbardziej kompromitujący list po jego śmierci wróci do rodziny damy. Sądziliśmy, że go odzyskaliśmy. – Simpson napił się whisky.
– Okazało się jednak, że zwrócono niewłaściwy list.

„Ludzie listy piszą, zwykłe, polecone…” – kojarzycie ten utwór „Czerwonych Gitar” sprzed wielu lat? Mnie od razu nasunął się w kontekście najnowszej powieści Lucindy Riley, przy czym fabuła „Sekretu listu” bynajmniej nie dotyczy listu poleconego, a tym bardziej zwykłego. Rzecz bowiem tyczy się listu miłosnego, ekstremalnie poufnego, o treści zagrażającej brytyjskiej monarchii. Brzmi intrygująco, nieprawdaż?

Kiedy w ręce młodej dziennikarki Joanny Haslam w dość osobliwych okolicznościach trafia korespondencja o tajemniczym wydźwięku, a jej mieszkanie zostaje splądrowane, kobieta dochodzi do wniosku, że natrafiła na ślad sensacyjnej sprawy, która – jeśli ujrzy światło dzienne – nada jej karierze ogromnego przyspieszenia. Pomocą służy jej wieloletni przyjaciel Simon, który pod przykrywką nieskomplikowanej, urzędniczej posady, prowadzi podwójne życie. Postać ta będzie jednak kluczowa dla głównej bohaterki, ponieważ w ślad za swoim dziennikarskim nosem, Joanna pakuje się w niezłe tarapaty.

Równolegle z wątkiem Joanny, podążamy tropem relacji następcy angielskiego tronu z aktorką, ukrywającą przed całym światem fakt, że przed laty z tego związku przyszedł na świat chłopiec. Skandal obyczajowy, ocierający się o najwyższe arystokratyczne sfery, wisi więc na włosku. Niebagatelną rolę w życiu naszej postaci pierwszoplanowej odegra brat wspomnianej aktorki – niebywały kobieciarz i utracjusz marzący o wielkiej producencko-reżyserskiej karierze, który pod wpływem uczucia do Jo, zmieni swoje podejście do życia o sto osiemdziesiąt stopni i stanie się jej aniołem stróżem.

Nieco ponad pięciuset stronicową powieść w przepięknej, stylowej okładce, czyta się wyjątkowo sprawnie i z poczuciem satysfakcji, że pierwszy kontakt z piórem autorki okazał się tak udany. „Sekret listu” to wprawdzie książka dość przewidywalna, acz bardzo przyjemna w odbiorze z uwagi na wyjątkowy styl Riley. Mamy tu bowiem powieść okraszoną nutą sensacji, jaką znamy z bondowskich produkcji, jak również miłosne komplikacje - teraźniejsze oraz te sprzed wielu lat, kiedy to wszelkie mezalianse i nieślubne dzieci oceniane były niezmiernie surowo. Wszystko to podane jest w wyjątkowej, brytyjsko klimatycznej oprawie, która aż się prosi, aby delektować się nią przy filiżance angielskiej herbaty. Napijemy się Earl Greya?

Komentarze

  1. Uwielbiam motyw listów w książkach, dlatego od razu ta powieść ma u mnie dużego plusa. Brytyjskie klimaty również sprawiają, że patrzę na nią przychylnym okiem. Myślę, że z chęcią sięgnęłabym po tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Wywiad: Domi czyta i pyta, czyli Paulina Świst w krzyżowym ogniu pytań

Drodzy zaczytani! Dzisiaj na moim blogu gości jedna z najbardziej tajemniczych pisarek na polskim rynku wydawniczym. Jej kryminalno-erotyczne powieści bardzo przypadły do gustu czytelnikom, chociaż wielu – w tym mnie – wprawiły w pewną konsternację. Bo jak to? Jej debiutancki „Prokurator” to nie 100% kryminał, a erotyk z nutą sensacji? Paulina Świst potrafi zaskakiwać, a jej kryminały prawniczo-policyjne z domieszką pikanterii schodzą z każdym nowym tytułem na pniu.


Domi: Paulino, serdecznie Ci dziękuję za Twoje pozytywne nastawienie do mojej propozycji wywiadu, która to nadeszła krótko po premierze Twojej najnowszej książki pt. „Sitwa”.  To Twoja piąta powieść, a do tego dorzuciłaś jeszcze w tym roku opowiadanie w antologii „Zabójcze święta”.

Paulina: Cześć Domi :* To prawdziwa przyjemność móc z Tobą pogadać, nawet wirtualnie ;)

Domi: Jak Ci się zatem pisało taką krótką formę i czym różni się dla Ciebie praca nad opowiadaniem od pracy nad powieścią? 

Paulina: Wbrew temu, czego się obawi…

Recenzja: "Druga strona" - Kim Holden

Premiera: 16 października 2019
"Druga strona" to według mnie najważniejsza książka amerykańskiej pisarki Kim Holden. I tym bardziej doceniam bezpośrednie spotkanie z Kim, w którym wzięłam udział 25 października 2019 roku w Kawiarni Europejskiej w Krakowie. Bo rozmowa o tej książce, o inspiracjach i własnych doświadczeniach Kim, stanowiących jej podłoże, sprawiły, że doceniłam historię Toby'ego Page'a jeszcze bardziej. Ta książka jest jak terapia - pełna bólu, ale i niesamowicie mocnej nadziei. To nie jest zwykłe młodzieżowe Young Adult. Jest czymś dużo większym, z bardzo rozbudowanym podłożem psychologicznym. Toby jest moim superbohaterem! Kim jest moją bohaterką! ❤️ 
Świat widziany oczami siedemnastoletniego Toby'ego, dzięki pierwszoosobowej narracji, jest potrzaskany i tak bardzo bolesny. Do czasu, kiedy w jego życie wkracza niewidoma Alice. "Kraina czarów" może pojawić się tuż obok. Ta książka to jednak konstelacja bohaterów po przejściach, zdruzgot…

Recenzja przedpremierowa: "Berdo" - Anna Cieślar

Premiera: 25 lutego 2020

"Czasem przypominał sobie, że w jego bieszczadzkim życiu bywały inne dni: kiedy włóczył się od rana do wieczora tak po prostu, bo las i droga wzywały go, a on chciał odpowiedzieć na wezwanie. Kiedy powracała tęsknota za dzikością i budził się zew. Odezwała się w nim niespokojna część duszy, ta, która nie pozwalała mu siedzieć w chacie, kazała ruszać na szlak. Bywało, że wracał po dwóch, trzech dniach, jakby nigdy nic, na zgrzanym koniu, spocony, ze zmierzwionymi przez wiatr włosami, zmęczony i brudny. Ale szczęśliwy. Śnił o rozgwieżdżonym niebie, o koniach, polanach i ogniskach, o muzyce i śpiewanych pieśniach, o wozach i pobrzękujących patelniach. W snach przeżywał to wszystko, czego nie było mu dane doświadczyć, a czym słyszał w opowieściach kobiety, która próbowała zastąpić mu matkę. Potem znów budził się w nim zew wędrówki, dusza włóczęgi" - fragment powieści.
Powyższy cytat to kwintesencja tytułowego Berda alias Michała Moslera - głównego bohater…