Przejdź do głównej zawartości

Posty

Recenzja: "Czerń i purpura" - Wojciech Dutka

"Franz zdziwił się własnej reakcji na występ żydowskiej więźniarki. Już sama myśl, że śpiew Żydówki bardzo mu się spodobał, wydała mu się bardzo niestosowna. Wbijano mu przecież do głowy, że Żydzi są podludźmi, że ich kultura jest prymitywna i gorsza od tej, w której wyrósł: niemieckiej, aryjskiej, rycerskiej i chrześcijańskiej. Przez wiele dni Franz ignorował te estetyczne odczucia, ale codziennie próbował wyrwać się z "Kanady", by przejść obok bloku szpitalnego w obozie kobiecym. Po kilku dniach zdał sobie sprawę, że robił to jedynie po to, aby zobaczyć choćby z daleka tę Żydówkę. W jego duszy trwała gwałtowna walka: serce i rozum próbowały na przemian oswajać i zwalczać myśl, że esesmanowi mogła spodobać się żydowska więźniarka." - fragment książki.



"Czerń i purpura" - tytuł, którego okładka nie oddaje dramaturgii wnętrza - jest wstrząsającą opowieścią opartą na faktach - na historii słowackiej Żydówki Heleny Citronovej oraz podoficera SS Franza Wunsc…
Najnowsze posty

Recenzja: "Amory, zaloty i podboje" - Szymon Drobniak, Maria Łepkowska

Świat przyrody fascynował mnie od najmłodszych lat, a i nasza Ala jest wielką fanką fauny i flory, dlatego też książka "Amory, zaloty i podboje, czyli niesamowite historie o rozmnażaniu w świecie przyrody" przyciągnęła nasze oczy.


Jest to publikacja dla dzieci pełna faktów i anegdotek o miłosnej aktywności zwierzaków i roślin, napisana bardzo przejrzyście i w oparciu o wiedzę biologiczną. Mamy tu kilkanaście rozdziałów poświęconych rozmnażaniu  owadów, ptaków, kwiatów czy drobnych organizmów. A wszystko to podane w interesującej formie, budującej przekonanie o tym, jak fascynująca jest otaczająca nas natura i w jak wymyślny sposób pracuje nad przedłużeniem gatunków.

Książka idealnie wpasuje się w prowadzone w szkole podstawowej lekcje biologii, ale i młodsi czytelnicy poradzą sobie z zawartym w niej materiałem, jeśli lekturze będzie towarzyszył komentarz rodziców czy opiekunów do co bardziej skomplikowanych terminów czy zjawisk.

Twarda obwoluta w pięknym kolorze jest bardzo…

#DomiCzytaiUrlopuje, czyli lektury, które pojadą ze mną na wakacje

Sezon wakacyjny zbliża się powoli ku końcowi, natomiast ja - szykując się do upragnionego urlopu - stworzyłam sobie listę lektur, które zabiorę ze sobą na wakacje. Zapakuję zatem stosik książek papierowych, ale i swój niezastąpiony czytnik, który gdyby był tradycyjną półką, pękałby w szwach ;)
Na pewno pojadą ze mną "Harda" i "Królowa" Elżbiety Cherezińskiej. Jestem wielką fanką powieści historycznych i historii w ogóle, zatem czas się wreszcie zmierzyć z tytułami, które doceniane są nie tylko w Polsce, ale i zagranicą (obie książki ukażą się niebawem w USA).


Kolejną zaplanowaną powieścią jest "Król" Szczepana Twardocha. Moje pierwsze spotkanie z autorem miało miejsce przy okazji "Morfiny", ale że książkę porzuciłam (główny bohater denerwował mnie niemożebnie i nie udało mi się przebrnąć przez to tomisko), to postanowiłam zrobić drugie podejście do śląskiego prozaika. Zobaczymy, jak będzie.

Martyna Senator oraz Daria Skiba zagwarantują mi - mam…

Recenzja: "Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?" - Justyna Kopińska

Powiedziałem o gwałtach nauczycielce. Obiecała, że to sprawdzi. A potem zobaczyłem, jak rozmawia z siostrą Bernadettą na wywiadówce. Śmiały się, żartowały. Czułem się przyparty do muru. Tak jakby wybierał między śmiercią a życiem w ośrodku. Był taki jeden z braci. Silny. On zmuszał wielu. Siostry zamykały mnie na klucz w pokoju z nim i jego bratem. To jest taki strach, że już nie możesz myśleć ani czuć. Prosiłem siostrę Bernadettę, żeby mnie przeniosła, bo mnie dotykają. Teraz myślę tylko, że Bóg ma jej dużo do wybaczenia. Bo tego, co się tam wydarzyło, nie da się opowiedzieć. Próbuję to ubrać w słowa, ale trzeba to przeżyć, żeby zrozumieć. Myślę, że ludzie widzieli tylko habit, a trzeba widzieć serce. Ona go nie ma. Dla mnie to uosobienie zła. Najbardziej się boję, że takich wychowawców może być więcej. (…) Tego ośrodka nie da się zapomnieć. Nadal chodzę taki skulony. Na razie pracuję jako ochroniarz i bardzo się z tego cieszę. Chciałbym kiedyś założyć rodzinę. Ale chcę też powiedzi…

Recenzja przedpremierowa: "Uleczę twe serce" - Tillie Cole

Premiera: 28.08.2018
W recenzji pierwszego tomu serii „Kaci Hadesa” pisałam, że kupuję wszystko, co napisze Tillie Cole. Ale nie wzięłam pod uwagę faktu, że autorka może dać ponieść się chęci odtwarzania wykorzystanych już schematów w nieskończoność. A że tak właśnie stało się w przypadku drugiego tomu wymienionego wyżej cyklu pt. „Uleczę twe serce”, to spora doza rozczarowania wyzierać będzie z niniejszej recenzji. Także przeczytać kolejne tomy, przeczytam, ale czy zostanę przekonana, że coś może ulec zmianie? Niekoniecznie.


O ile „To nie ja, kochanie!” przeczytałam ekspresowo i z zapartym tchem, przymykając oko na niedociągnięcia stylistyczno-językowe, ponieważ tak zaabsorbowała mnie fabuła i kreacja głównych bohaterów, czyli Mae i Styxa, tak w przypadku historii Kylera i Lilah miałam wrażenie, że czytam dokładnie to samo co za pierwszym razem, tyle tylko, że zmienione zostały imiona pierwszoplanowych postaci i dorzucono jeszcze więcej wulgaryzmów (generalnie nic do dosadnego słown…

Wrażenia z lektury anielsko-diabelskiej serii Katarzyny Bereniki Miszczuk

Nie mogę ukrywać, że jestem wielką fanką lekkiego i pełnego humoru pióra Katarzyny Bereniki Miszczuk. Autorka uwiodła mnie swoją serią "Kwiat paproci" i pełnym uroku wykorzystaniem mitologii słowiańskiej. Ale że wyobraźnia pisarki jest nieograniczona, to jej wcześniejszy cykl o byłej diablicy i niedoszłej anielicy Wiktorii Biankowskiej oraz wykreowana w nim wizja Nieba, Piekła i zaświatów, porwała mnie dokumentnie. Niniejszy post jest sumą moich wrażeń z lektury wszystkich trzech tomów serii, czyli kolejno "Ja, diablica", "Ja, anielica" oraz "Ja, potępiona".


"Ja, diablica" to powieść z gatunku fantasy, pełna przygód i humoru i z tak wyrazistymi postaciami, że czytałam ją, żeby nie powiedzieć pochłaniałam, w każdej wolnej chwili. Pokochałam krnąbrną Wiki, która stając się diablicą, jednocześnie nie pozbywa się moralności i miłości do ludzi. Jej Iskra Boża płonie jaśniej niż ognisko na plaży w Los Diablos ;) 
No i Beleth! Ten niepokorny…

Recenzja: "Martwy błękit" - Krzysztof Bochus

PREMIERA: 27.09.2017 Pewne jest jedno. Rottenberg nie popełnił samobójstwa, a został z zimną krwią brutalnie zamordowany. Oznacza to także, że list pożegnalny napisał pod przymusem, a wymienione w nim pobudki czynu, rzekomo samobójczego, są wyssane z palca.
Kto czytał moją opinię na temat debiutanckiej powieści Krzysztofa Bochusa pt. „Czarny manuskrypt”, ten wie, jak bardzo książka ta przypadła mi do gustu. Jako zagorzała fanka retrokryminałów z nieskrywanym zainteresowaniem oczekiwałam kontynuacji poczynań śledczych radcy kryminalnego Christiana Abella, ponieważ bohater ten zaimponował mi swoją niezłomnością, poszanowaniem zasad oraz rozbudowanym poczuciem sprawiedliwości. Te jakże istotne dla policjanta cechy udało się autorowi jeszcze mocniej wyeksponować w „Martwym błękicie”, a do tego uwypuklić wątki z życia prywatnego Abella, dzięki czemu zapałałam do niego sympatią jeszcze bardziej. Właśnie te elementy wraz z interesującą sprawą kryminalną oraz bogatym rysem historycznym spraw…