Przejdź do głównej zawartości

Recenzja: "Druga strona" - Kim Holden

Premiera: 16 października 2019

"Druga strona" to według mnie najważniejsza książka amerykańskiej pisarki Kim Holden. I tym bardziej doceniam bezpośrednie spotkanie z Kim, w którym wzięłam udział 25 października 2019 roku w Kawiarni Europejskiej w Krakowie. Bo rozmowa o tej książce, o inspiracjach i własnych doświadczeniach Kim, stanowiących jej podłoże, sprawiły, że doceniłam historię Toby'ego Page'a jeszcze bardziej. Ta książka jest jak terapia - pełna bólu, ale i niesamowicie mocnej nadziei. To nie jest zwykłe młodzieżowe Young Adult. Jest czymś dużo większym, z bardzo rozbudowanym podłożem psychologicznym. Toby jest moim superbohaterem! Kim jest moją bohaterką! ❤️ 

Świat widziany oczami siedemnastoletniego Toby'ego, dzięki pierwszoosobowej narracji, jest potrzaskany i tak bardzo bolesny. Do czasu, kiedy w jego życie wkracza niewidoma Alice. "Kraina czarów" może pojawić się tuż obok. Ta książka to jednak konstelacja bohaterów po przejściach, zdruzgotanych przez problemy, którym trudno stawić czoła samemu: uzależnienia, gwałt, samotne rodzicielstwo, śmiertelna choroba, życie po stracie bliskiej osoby... To potężna dawka emocji. Dla niektórych odbiorców może zbyt duża, bo na niemal czterystu stronach zaszyty został niewątpliwie duży dramatyzm. Jednak życie takie bywa, że przytłacza z wielu stron, a ludzie w zaciszu swoich domów czy umysłów borykają się z traumami i nieszczęściami, o których nie mamy pojęcia. Dlatego też, proszę, nie wydawajmy zbyt pochopnych osądów o innych, zwłaszcza słabo nam znanych osobach. 

Toby i Alice to uosobienie dwóch przeciwstawnych metod na radzenie sobie z trudnościami w życiu. A kiedy się spotkali, byli w stanie wzajemnie sobie pomóc. To po prostu piękna sprawa <3 Podobnie piękna i niemożliwa do przecenienia w walce o siebie jest rola pasji, np. miłości do muzyki czy do sztuki. Kim udało się pokazać, jaką moc terapeutyczną ma to, co robimy napędzani fascynacją.

Najnowsza na polskim rynku powieść Kim Holden obfituje w cytaty dające siłę i nadzieję, że nie jesteśmy sami. Że są wokół nas osoby, czasem nieznajome, które nas nie oceniają, a których słowa mają moc ukojenia najgłębszego smutku. Chociaż to oczywiście wymaga czasu. Ale warto go poświęcić na walkę o kogoś; na walkę o siebie! 

Jako że "Druga strona" to właśnie kopalnia cytatów, pozwólcie, że niniejszy wpis będzie poświęcony głównie im. Niech dadzą Wam do myślenia. Niech wleją w Wasze serca otuchę. Niech nie pozwolą być obojętnym... 

"Dobra muzyka ma moc całkowitego kontrolowania mojej osoby i kierowania moją duszą".

"Muzyka jest ulotna, to tylko okazja. Kiedy więc słyszę dobrą piosenkę, odczuwam to jako uśmiech losu, ponieważ to nie może być zaplanowane lub przewidziane. To jakby wszechświat flirtował ze mną, aby zasłonić moje czarne myśli, zapanować nad nimi, zmusić je do uległości na trzy czy cztery minuty".

"(...) staram się nie ingerować w życie innych, ponieważ, po pierwsze, ciąży na mnie klątwa, jak zawsze mawiała moja matka. Wszystko pieprzę. A po drugie, niedługo, i tak mnie nie będzie, więc długoterminowe relacje są wykluczone".

"- Co cię cieszy, Toby? 
Nic. Poważna depresja i radość się nie mieszają".

"Brak snu oznacza brak koszmarów. To powtarzający się co noc pojedynek. Liczę na to, że jeśli będę wystarczająco zmęczony, moje ciało włoży całą energię w regenerację, a umysł nie będzie mnie torturował".

"(...) nie dopuszczamy do siebie demonów, nie uznajemy ich obecności".

"Nie możesz mnie wspierać? Okej, ale pozwól mi żyć w spokoju. Proszę".

"Teraz podobają mi się głębokie głosy, które wibrują w mojej piersi długo po tym, gdy je usłyszę, wrodzona życzliwość i ludzie, którzy mnie dostrzegają pomimo faktu, że ja ich nie widzę".

"Najważniejszą chwilą na słuchanie jest ta, gdy brakuje słów. To wtedy serce woła najgłośniej".

"Oddychaj, Toby. Po prostu oddychaj".

"Podobne przypływy emocji dopadają mnie kilka razy dziennie, a zwłaszcza nocą. To przytłaczająca fala rozczarowania moim zachowaniem oraz całym życiem. Stałe przypomnienie, że jestem dupkiem, który nie zasługuje na nic i na nikogo. To wiadomość, która nieustannie pojawia się w mojej głowie, dając znać, że jestem beznadziejny i wszystkim byłoby beze mnie lepiej".

"Niewiele na tym świecie sprawia, że serce mi rośnie, ale tak właśnie jest, gdy widzę, jak dziecko przemienia mężczyznę w ojca".

"Moje milczenie to kłamstwo. Rażące zaniedbanie i brak decyzji. To ochrona niewinnych poprzez chronienie winnych".

"- Nie znasz mnie, Alice. Będziesz spędzała ze mną czas, a nigdy się z nikim nie zaprzyjaźnisz. (...)
- Na szczęście mili chłopcy w przebraniu dupków są moimi ulubionymi - mówi z uśmieszkiem".

"- Każdy pocałunek się kiedyś kończy, ale nie pamięć o nim. Ten wciąż będę czuła, gdy będę miała dziewięćdziesiątkę".

"- Jestem niewidomą dziewczyną, którą wszyscy ignorują, bo nie wiedzą, co z nią zrobić. Nikt nie przejmie się, jeśli usiądę z... dupkiem. - Wypowiada to słowo w drwiący sposób, rzucając nim we mnie, przez co niemal parskam śmiechem (...)".

"Rycerskość nie powinna objawiać się ograniczaniem wolności".

"Dlaczego jesteś ciągle taki smutny, Toby? - pyta nagle Alice.
Noszę swoją depresję jak zimową kurtkę, nadętą i zapiętą ciasno pod szyję - to bariera tłumiąca świat. Nikt nigdy mnie o to nie pytał, bo to ukrywam".

"Depresja to czarna dziura rozpaczy. Zawsze wyobrażałem ją sobie jak tonięcie. Można czasem łyknąć świeżego powietrza - jak przy Alice - ale przeszłość, beznadzieja, wyrzuty sumienia i wstręt do samego siebie to para betonowych butów, która zawsze wciąga mnie z powrotem pod powierzchnię".

"(...) wiem, że nie umiesz kłamać, Toby. Twój smutek jest głęboki. Jest stary, wiekowy i nie potrafię usłyszeć, skąd pochodzi. Ale nie jest trwały. Pomogę ci się go pozbyć".

"Kiedy ludzie wyciągają wnioski ze swoich pomyłek, stają się dorośli. Kiedy tego nie robią, trwają w stagnacji".

"Samotność i Alice to niebezpieczne połączenie - koi i sprawia, że wydaje mi się, że niemożliwe jest w zasięgu mojej ręki. Jak szczęście. I dziewczyny".

"To za twoją sprawą przyspiesza mi puls".

"Myślę, że pożyczałam serce chłopakom, którzy nie wiedzieli, jak je traktować. Ani mnie".

"(...) wiem, czego w przyszłości oczekiwać. Że zasługuję na wysiłek, uwagę i szacunek, który daję. To droga dwukierunkowa. Miłość nie jest jednostronna. Zauroczenie takie jest".

"(...) kiedy nie akceptuje cię własny rodzic, zostajesz zmiażdżony. Czułam się jak rozczarowanie, a nie córka".

"- Czego zawsze chciałeś najbardziej na świecie, Toby? - Być czyimś bohaterem".

"Ludzie, nawet ci mili, przyglądają się bacznie, gdy popełniamy to, co według nich jest błędem. I tego nie lubią".

"Wcześniej nie liczyło się nic poza dotrwaniem do piątego czerwca i dostaniem świadectwa. Moje życie miało datę ważności, nic później nie miało znaczenia. Ale teraz liczy się Alice, a ona zasługuje na coś więcej, niż spotykanie się z chłopakami, którzy kończą w radiowozach".

"Każdemu na kimś zależy, ale niektórzy są okropni w okazywaniu tego".

"Nie jest fanem przemocy - jest artystą, urodził się, żeby dzierżyć ołówek, nie broń".

"Pewna siebie dziewczyna i niszczący wszystko chłopak nie mogą współistnieć.
Jedno unicestwi drugie.
A ja umiem tylko psuć.
Jestem chodzącą katastrofą.
I nie zostało mi wiele życia".

"Podświadomość nie lubi być wyciszana.
Walczy.
Do końca".

"Doświadczyłam w życiu tylko kilku rzeczy, od których serce mi rośnie. Muzyka, śmiech i twoje towarzystwo. Rozmowy, słuchanie, całowanie. Nikt nie całuje tak, jak ty, Toby".

"O niektórych nie warto walczyć, Toby. Ale ty nie jesteś jednym z nich. Spotykamy na swojej drodze ludzi, którzy są dla nas jak kotwica. Stabilizują swoją obecnością. Zapewniają pociechę, po prostu będąc".

"- To ty, Toby. To ty. Jesteś wart walki. (...) - Nie masz pieprzonego pojęcia, jak bardzo chciałabym, abyś o tym wiedział i zaczął walczyć o samego siebie".

"Nie chcę nikomu zrobić krzywdy, nawet nieznajomemu, ponieważ nie można wymazać z umysłu widoku śmierci. Wiem o tym z doświadczenia".

"- Tłumiąc to, dodajesz temu mocy, Toby. Mówiąc o tym, odbierasz ją".

"Każda historia ma dwie strony. To druga strona opowieści Toby'ego. Strona, która nadaje perspektywę. I wszystko zmienia".

"- Bądź dla siebie dobra. (...) - To, że tego nie robiłaś, nie oznacza, że nie da się tego zrobić".

"Porozmawiaj z kimś.
Teraz.
Proszę".

"Kiedy ta druga strona staje się rzeczywistością, zmienia się życie".

"W depresji nie chodzi o słabość, a o walkę i unicestwienie bólu, a nie osoby".

"To my powinniśmy przepraszać, że nie dostrzegliśmy powagi tego, przez co przechodzisz".

"Słuchaj, nie znamy się za dobrze, ale czasami najlepiej rozmawia się z nieznajomymi".

"Nie bój się psuć. To jedyny sposób, żebyś się czegoś nauczył i był lepszy".

"To nie była twoja wina, że ta dziewczyna odebrała sobie życie, Toby. Jesteśmy odpowiedzialni tylko za swoje własne czyny".

"Odpuść sobie winę. Wybacz sobie".

"Czasami zdarzają się chwile jasności, tak oślepiające w swoim objawieniu, że wszystko się zmienia. To zwykle coś małego, coś oczywistego, aż zastanawiamy się, jak mogliśmy to wcześniej przegapić".

"Nigdy nie wstydź się prosić o pomoc, gdy jej potrzebujesz. Jeśli jej nie otrzymasz, poproś kogoś innego".

"Kondycja twojego umysłu jest ważna, wpływa na jakość twojego życia. Walcz o nią".

Przeczytajcie proszę tę książkę. Wy, którzy czujecie się dobrze w swojej skórze, macie wsparcie najbliższych i poczucie, że z każdego problemu można wyjść. Ale też Wy, którzy tkwicie w mroku własnych myśli, beznadziei i samotności. Ta książka to drogowskaz, jak być przy osobach z depresją, ale i jak tę depresję w sobie pokonać. Dotrwajcie do apelu Kim zaszytego pomiędzy rozdziałami książki, który może być flarą ratunkową, rzucającą światło w chwili, w której najbardziej potrzebujemy pomocy. Kim wie, o czym pisze. Przeżyła to i doskonale wie, że "liczysz się. Jesteś kochany. Odmieniasz życie innych, nawet nie zdając sobie z tego sprawy".

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu "Filia" zarówno za polskojęzyczne wydanie "The Other Side" (chociaż okładka niestety nie oddaje jej mrocznego i ciężkiego wnętrza, sugerując lekturę łatwą, lekką i przyjemną...), jak i zaproszenie na kameralną blogersko-literacką kawę z Kim oraz jej mężem w oblanym jesiennym słońcem Krakowie. Takie spotkania zostawiają ślad na zawsze; są niezwykle wartościowe i ważne.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recenzja: "Karuzela" - Paulina Świst

Premiera: 14.11.2018

"Bo to, co nas podnieca, to się nazywa kasa, a kiedy w kasie forsa, to sukces pierwsza klasa. Bo to, co nas podnieca, to czasem też jest seks, a seks plus pełna kasa, to wtedy sukces jest." - nucę sobie pod nosem piosenkę Maryli Rodowicz sprzed wielu, wielu lat; piosenkę idealnie pasującą do najnowszej powieści Pauliny Świst pt. "Karuzela". Tajemnicza adwokat pisząca pod pseudonimem, autorka sensacyjno-erotycznej serii "Prokurator", powraca bowiem z nowym cyklem, który otwiera historia przekrętu gospodarczego na grube miliony, będącego "idee fix" pewnych wrocławskich adwokatów. Nazwisko Orłowski zobowiązuje, zatem główny bohater, Piotr "Orzeł" Orłowski wiedzie prym nie tylko w palestrze, ale i w zorganizowanej grupie przestępczej zorientowanej wokół zwrotu podatku VAT ze sprzedaży międzynarodowej. W proceder uwikłana jest również jego koleżanka ze studenckich czasów, prawniczka Aleksandra Tredel. Ten kreatywny duec…

Recenzja: "3 dni miłości" - Magdalena Pioruńska

Premiera: 1 kwietnia 2019
„Tak naprawdę śmiech nie wróżył nic dobrego. Ten, który znałem, zwykle był nieszczery, szyderczy albo wręcz okrutny. Ludzie śmiali się w mojej obecności wyłącznie ze złych powodów. Nigdy ze mną, bardziej ze mnie. Odczuwałem to jeszcze długo przed tym, zanim pojawiła się Tulia. Byłem bladym, wątłym Europejczykiem w mieście pełnym ciemnoskórych, zahartowanych w bojach wojowników. Nie lubili mojej delikatności i płochliwej natury, zbyt śmiało spoglądali na moją piękną matkę i w swoich głowach planowali, jak ją zniewolić. Od samego początku czułem się w Twierdzy obco, jakbym pod wpływem niefortunnego zrządzenia losu trafił na nie swoje miejsce na Ziemi. Marzyłem o tym, żeby kiedyś znaleźć to prawdziwe, wypełnione ludźmi, którzy rzadziej się śmiali, za to częściej słuchali tego, co mam do powiedzenia”. - fragment noweli.
Dinozaury, nieszablonowe uniwersum z pogranicza fantasy i science-fiction oraz kontrowersyjne kwestie - oto streszczenie "Twierdzy Kimerydu…

Recenzja: "Ocean odrzuconych" Tom 1 & Tom 2 - Magdalena Knedler

Premiera: 20.02.2019
"Zaczynam nowy rozdział. Chcę wreszcie gdzieś pasować i zdławić to uczucie, że jestem jedną z wielu odrzuconych". - fragment "Oceanu odrzuconych", tom drugi: "Klątwa wiecznego tułacza".

Nie ma co ukrywać, że w katalogu przeczytanych przeze mnie książek dominują te o charakterze czysto rozrywkowym, ale kiedy nabieram chęci na lekturę tytułu z kategorii literatury pięknej,  takiej wysokich lotów, a zatem ambitnej i wymagającej, to bez wahania wybieram książki Magdy Knedler. Ta pisarka jeszcze nigdy mnie nie zawiodła!


Kiedy sięgnęłam po liczącą grubo ponad tysiąc stron dylogię "Ocean odrzuconych", na którą składają się pozycje "Córka jubilera" oraz "Klątwa wiecznego tułacza", spodziewałam się literackiej uczty. Spodziewałam się bowiem, że wrocławska pisarka, której kunszt literacki najmocniej wybrzmiewa tam, gdzie najbardziej uwidaczniają się fascynacje autorki, porwie mnie w świat dotąd mi nieznany. Bo fas…