Przejdź do głównej zawartości

Recenzja: "Amory, zaloty i podboje" - Szymon Drobniak, Maria Łepkowska

Świat przyrody fascynował mnie od najmłodszych lat, a i nasza Ala jest wielką fanką fauny i flory, dlatego też książka "Amory, zaloty i podboje, czyli niesamowite historie o rozmnażaniu w świecie przyrody" przyciągnęła nasze oczy.


Jest to publikacja dla dzieci pełna faktów i anegdotek o miłosnej aktywności zwierzaków i roślin, napisana bardzo przejrzyście i w oparciu o wiedzę biologiczną. Mamy tu kilkanaście rozdziałów poświęconych rozmnażaniu  owadów, ptaków, kwiatów czy drobnych organizmów. A wszystko to podane w interesującej formie, budującej przekonanie o tym, jak fascynująca jest otaczająca nas natura i w jak wymyślny sposób pracuje nad przedłużeniem gatunków.

Książka idealnie wpasuje się w prowadzone w szkole podstawowej lekcje biologii, ale i młodsi czytelnicy poradzą sobie z zawartym w niej materiałem, jeśli lekturze będzie towarzyszył komentarz rodziców czy opiekunów do co bardziej skomplikowanych terminów czy zjawisk.

Twarda obwoluta w pięknym kolorze jest bardzo wytrzymała, a wnętrze obfitujące w kolorowe, często humorystyczne ilustracje Marii Łepkowskiej, dodaje całości wyjątkowej oprawy.

A już jutro - 15 września 2018 r. - będzie można spotkać się  z autorami o godzinie 12:00 w Big Book Cafe w Warszawie, ul. Dąbrowskiego 81. Zapisy: redakcja@babaryba.pl

Żałuję, że mamy daleko do Stolicy, bo z pewnością pojawilibyśmy się rodzinnie na spotkaniu autorskim :)

Dziękujemy Wydawnictwu BABARYBA za możliwość spędzenia czasu w takich zakątkach lasów, łąk i wód, do których na co dzień człowiek nie zagląda. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recenzja przedpremierowa: "Nikt nie idzie" - Jakub Małecki

Premiera: 31.10.2018

"Co rano parzyła w tygielku kawę po turecku, z cukrem i kardamonem, a potem siadała w pokoju, naprzeciw do połowy ułożonych puzzli na ścianie, i otwierała Nikt nie idzie: ponad tysiąc kartek, na każdej stronie drzeworyt, zdjęcie albo krótki wiersz. Oglądaj jedną stronę dziennie, powiedział kiedyś Igor. Więc oglądała." - fragment powieści.

Przyznaję, że mam z Jakubem Małeckim dwa, nie lada problemy... Bo chociaż jestem ekstrawertykiem z dość pokaźną siłą przebicia, to Kuba onieśmiela mnie swoją osobą przy każdym bezpośrednim spotkaniu. I robi to absolutnie nieświadomie, będąc człowiekiem nader skromnym, bo to ja milknę przy jego jego talencie :)

Podobnie też mam z przelewaniem na papier moich wrażeń z lektury jego książek. Ja ich nie czytam, ja je chłonę całą sobą, bo poruszają we mnie najbardziej nostalgiczne struny (tak, ekstrawertyczne osobowości również takowe posiadają). I tu pojawia się drugi problem, ponieważ zamiast spisywać te uczucia, wolałabym p…

Recenzja przedpremierowa: "Adam" - Agata Czykierda-Grabowska

Recenzja premierowa: "W cieniu tamtych dni" - Magdalena Majcher

Premiera: 1.08.2018 Dziś ktoś mógłby powiedzieć, że mieliśmy przed sobą całe życie, ale to nieprawda. Nawet ci, którzy wyszli z powstania żywi, stracili w Warszawie coś więcej niż tylko młodość. Umknęła nam gdzieś część życia: ta przed powstaniem i po nim. Każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu żył w cieniu tamtych dni, a obrazy oblężonej stolicy przez kilkadziesiąt lat utrudniały nam normalne funkcjonowanie.
63 dni krwawych walk, 200 tysięcy ofiar wśród powstańców i mieszkańców Stolicy – oto część z bolesnej arytmetyki, którą wspominamy dziś 1 sierpnia 2018 roku, w 74 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego skierowanego przeciw niemieckiemu okupantowi w 1944 roku. Tej jakże wrażliwej tkanki w organizmie polskiej historii postanowiła dotknąć Magdalena Majcher w swojej najnowszej powieści „W cieniu tamtych dni”. 
Autorka, w oparciu o źródła historyczne i dostępną bibliografię, wykreowała fikcyjną postać ponad dziewięćdziesięcioletniej Emilii, która pod pseudonimem Mila, poszła …