Przejdź do głównej zawartości

#DomiCzytaiUrlopuje, czyli lektury, które pojadą ze mną na wakacje

Sezon wakacyjny zbliża się powoli ku końcowi, natomiast ja - szykując się do upragnionego urlopu - stworzyłam sobie listę lektur, które zabiorę ze sobą na wakacje. Zapakuję zatem stosik książek papierowych, ale i swój niezastąpiony czytnik, który gdyby był tradycyjną półką, pękałby w szwach ;)

Na pewno pojadą ze mną "Harda" i "Królowa" Elżbiety Cherezińskiej. Jestem wielką fanką powieści historycznych i historii w ogóle, zatem czas się wreszcie zmierzyć z tytułami, które doceniane są nie tylko w Polsce, ale i zagranicą (obie książki ukażą się niebawem w USA).


Kolejną zaplanowaną powieścią jest "Król" Szczepana Twardocha. Moje pierwsze spotkanie z autorem miało miejsce przy okazji "Morfiny", ale że książkę porzuciłam (główny bohater denerwował mnie niemożebnie i nie udało mi się przebrnąć przez to tomisko), to postanowiłam zrobić drugie podejście do śląskiego prozaika. Zobaczymy, jak będzie.


Martyna Senator oraz Daria Skiba zagwarantują mi - mam nadzieję - dobrą rozrywkę z gatunku New Adult/Romans, bez którego nie wyobrażam sobie letniego czytania.











No i last but not least, Magda Knedler i jej "Winda" oraz "Pan Darcy nie żyje" - ostatnie dwie z wydanych przez autorkę powieści, które stoją na mojej półce od dawna, a są ostatnimi z dorobku Magdy, których jeszcze (wstyd!) nie przeczytałam.



Tak by wyglądał plan ramowy mojego wakacyjnego czytania. Jak ostatecznie będzie wyglądał spis przeczytanych podczas urlopu lektur? Przekonam się na przełomie sierpnia i września.

A jakie lektury towarzyszyły/towarzyszą Wam podczas letnich wojaży? 

Pozdrawiam,
Domi


Komentarze

  1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona <3 Udanego urlopu :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Miała być "Helisa" po czym jeszcze się czyta to tomisko, ale przeczytał się "Motylek" Puzyńskiej i " Stróże" Ćwieka, i jeszcze czytam "Nocnego człowieka". To tyle na aż 2 tyg.urlopu, ale wyjazdy mają swoje prawa 😀 rodzinka, zwiedzanie i takie tam odsypianie 😉😉

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Recenzja: "Karuzela" - Paulina Świst

Premiera: 14.11.2018

"Bo to, co nas podnieca, to się nazywa kasa, a kiedy w kasie forsa, to sukces pierwsza klasa. Bo to, co nas podnieca, to czasem też jest seks, a seks plus pełna kasa, to wtedy sukces jest." - nucę sobie pod nosem piosenkę Maryli Rodowicz sprzed wielu, wielu lat; piosenkę idealnie pasującą do najnowszej powieści Pauliny Świst pt. "Karuzela". Tajemnicza adwokat pisząca pod pseudonimem, autorka sensacyjno-erotycznej serii "Prokurator", powraca bowiem z nowym cyklem, który otwiera historia przekrętu gospodarczego na grube miliony, będącego "idee fix" pewnych wrocławskich adwokatów. Nazwisko Orłowski zobowiązuje, zatem główny bohater, Piotr "Orzeł" Orłowski wiedzie prym nie tylko w palestrze, ale i w zorganizowanej grupie przestępczej zorientowanej wokół zwrotu podatku VAT ze sprzedaży międzynarodowej. W proceder uwikłana jest również jego koleżanka ze studenckich czasów, prawniczka Aleksandra Tredel. Ten kreatywny duec…

Recenzja premierowa: "Wolf" - Magda Mila

Premiera: 29.11.2018

"Kiedy uspokoiła oddech, uwolniłem ją i pomogłem się ubrać. Uciekała wzrokiem na boki, jakby wstydziła się tego, co czuła. Bawiło mnie to. Nie chciała przyznać, nawet tylko sama przed sobą, że było jej aż tak dobrze. Musiałem zintensyfikować naszą relację. W końcu nie chodziło tu o przyjemność - moją czy Inez, a o to, by mnie znienawidziła. By rozsądek nie pozwolił jej już na nic więcej." - fragment powieści.
Kto śledzi moje wpisy na Instagramie czy Facebooku, ten wie, że nie stronię w swoich czytelniczych wyborach od płodozmianu gatunkowego. Dlatego też z chęcią sięgam po powieści o większym bądź mniejszym zabarwieniu erotycznym, które czasem mocno rozczarowują, jeśli chodzi o stylistykę i fabułę, a czasem fascynują i nie pozwalają się od siebie oderwać, pobudzając każdy nerw. Magda Mila i jej powieści +18 zdecydowanie należą do tej drugiej kategorii, ponieważ zarówno satysfakcjonują mnie pod względem warsztatu pisarskiego (pozbawionego na szczęście natł…

Recenzja: "3 dni miłości" - Magdalena Pioruńska

Premiera: 1 kwietnia 2019
„Tak naprawdę śmiech nie wróżył nic dobrego. Ten, który znałem, zwykle był nieszczery, szyderczy albo wręcz okrutny. Ludzie śmiali się w mojej obecności wyłącznie ze złych powodów. Nigdy ze mną, bardziej ze mnie. Odczuwałem to jeszcze długo przed tym, zanim pojawiła się Tulia. Byłem bladym, wątłym Europejczykiem w mieście pełnym ciemnoskórych, zahartowanych w bojach wojowników. Nie lubili mojej delikatności i płochliwej natury, zbyt śmiało spoglądali na moją piękną matkę i w swoich głowach planowali, jak ją zniewolić. Od samego początku czułem się w Twierdzy obco, jakbym pod wpływem niefortunnego zrządzenia losu trafił na nie swoje miejsce na Ziemi. Marzyłem o tym, żeby kiedyś znaleźć to prawdziwe, wypełnione ludźmi, którzy rzadziej się śmiali, za to częściej słuchali tego, co mam do powiedzenia”. - fragment noweli.
Dinozaury, nieszablonowe uniwersum z pogranicza fantasy i science-fiction oraz kontrowersyjne kwestie - oto streszczenie "Twierdzy Kimerydu…