Przejdź do głównej zawartości

Dlaczego wreszcie blog?

Do tej pory, czyli od listopada 2016 roku, działam w tzw. książkosferze za pośrednictwem Instagrama i Facebooka. To tam publikuję zdjęcia czytanych i recenzowanych przeze mnie książek wraz z opiniami na ich temat. I obiecywałam sobie, że bloga nie założę, ponieważ sama rzadko je czytam. Wolę notkę na fejsie czy wpadające w oko zdjęcie na insta. Ale! Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach i w związku ze zmianami w polityce imperium Zuckerberga zdecydowałam się uruchomić w sieci własne miejsce książkowej aktywności, w które nikt nie będzie mógł ingerować, chociażby ograniczaniem widoczności moich postów. Taki mam plan, a jak wyjdzie? Zobaczymy :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recenzja: "Karuzela" - Paulina Świst

Premiera: 14.11.2018

"Bo to, co nas podnieca, to się nazywa kasa, a kiedy w kasie forsa, to sukces pierwsza klasa. Bo to, co nas podnieca, to czasem też jest seks, a seks plus pełna kasa, to wtedy sukces jest." - nucę sobie pod nosem piosenkę Maryli Rodowicz sprzed wielu, wielu lat; piosenkę idealnie pasującą do najnowszej powieści Pauliny Świst pt. "Karuzela". Tajemnicza adwokat pisząca pod pseudonimem, autorka sensacyjno-erotycznej serii "Prokurator", powraca bowiem z nowym cyklem, który otwiera historia przekrętu gospodarczego na grube miliony, będącego "idee fix" pewnych wrocławskich adwokatów. Nazwisko Orłowski zobowiązuje, zatem główny bohater, Piotr "Orzeł" Orłowski wiedzie prym nie tylko w palestrze, ale i w zorganizowanej grupie przestępczej zorientowanej wokół zwrotu podatku VAT ze sprzedaży międzynarodowej. W proceder uwikłana jest również jego koleżanka ze studenckich czasów, prawniczka Aleksandra Tredel. Ten kreatywny duec…

Recenzja przedpremierowa: "Nikt nie idzie" - Jakub Małecki

Premiera: 31.10.2018

"Co rano parzyła w tygielku kawę po turecku, z cukrem i kardamonem, a potem siadała w pokoju, naprzeciw do połowy ułożonych puzzli na ścianie, i otwierała Nikt nie idzie: ponad tysiąc kartek, na każdej stronie drzeworyt, zdjęcie albo krótki wiersz. Oglądaj jedną stronę dziennie, powiedział kiedyś Igor. Więc oglądała." - fragment powieści.

Przyznaję, że mam z Jakubem Małeckim dwa, nie lada problemy... Bo chociaż jestem ekstrawertykiem z dość pokaźną siłą przebicia, to Kuba onieśmiela mnie swoją osobą przy każdym bezpośrednim spotkaniu. I robi to absolutnie nieświadomie, będąc człowiekiem nader skromnym, bo to ja milknę przy jego jego talencie :)

Podobnie też mam z przelewaniem na papier moich wrażeń z lektury jego książek. Ja ich nie czytam, ja je chłonę całą sobą, bo poruszają we mnie najbardziej nostalgiczne struny (tak, ekstrawertyczne osobowości również takowe posiadają). I tu pojawia się drugi problem, ponieważ zamiast spisywać te uczucia, wolałabym p…

Recenzja przedpremierowa: "Adam" - Agata Czykierda-Grabowska